Otulony białym
płaszczem zimy
Śpi kościółek nasz
prastaryI tak Mu się śni: że znów swoim
dawnym blaskiem lśni .
We śnie wzdycha i
wspomina:
dawne rezurekcje i
kazań z ambony religijne lekcje pasterki wśród siarczystej zimy
szczęśliwe buzie siemiechowskiej dzieciny
Niezliczone Ofiary
Mszy Świętych
Do Boga wznoszone odpusty, majówki, różańce mówione
Zdaje Mu się że
wciąż słyszy rzewne pieśni ludzi
I tak Mu jest
dobrze, że nie chce się obudzić Śpij kościółku, śpij spokojnie
My Cię wciąż kochamy
Tyś kolebką naszej wiary
Zasług masz bez miary
Śpij spokojnie
nasz Kościółku
Odpoczywaj sobie Boś ty Bożą rolę spełnił
Za co chwała Tobie
Wysłużyłeś się lat wiele
W dni powszednie i niedziele
A My nadal Twoje
ołtarze
Czcimy w nowym Kościele

